"Wkrótce jednak Andrassy musiał zgodzić się na wspólne wystąpienie z Rosją w obronie powstańców: w przeciwnym razie sprawa Hercegowiny znalazłaby się w rękach samej Rosji. Wspólne działanie zaczęło się od tego, że Austro-Węgry, Rosja i Niemcy za zgodą trzech innych wielkich państw Europy zaproponowały Turcji skierowanie do prowincji powstańczych komisji międzynarodowej złożonej z sześciu konsulów sześciu państw dla mediacji między rządem tureckim i powstańcami. Turcja zgodziła się. Jednak mediacyjna działalność konsulów nie doprowadziła do pogodzenia się stron. W rosyjskich kołach rządzących, podobnie jak i w austro-węgier-skich, nie było jedności. Istniało wśród nich ugrupowanie skłaniające się ku słowianofilstwu i występujące przeciwko polityce Gorczakowa ..przymierza trzech cesarzy" i porozumienia z „Europą" w sprawach Półwyspu Bałkańskiego. Na dworze cesarskim na czele tego kierunku stał następca tronu. Słowianofile występowali jako przyjaciele Słowiańszczyzny. Ugrupowanie to zawierało najróżniejsze elementy, przeważająca jednak część działaczy słowianofilskich planowała ostateczne wyzwolenie narodów słowiańskich z pomocą Rosji i zjednoczenie wokół niej państw słowiańskich. Słowianofilstwo lat siedemdziesiątych było prądem szlachecko-burżuazyjnym i większość jego przedstawicieli uważała swoją politykę za środek utrwalenia samowładztwa carskiego. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
